Jezus wypełnia proroctwa !

Największa liczba proroctw Starego Testamentu odnosi się do Mesjasza, który ma nadejść i wyzwolić lud Izraela. Poniżej prezentujemy wybrane z przeszło 300 proroctw jakie możesz znaleźć w Biblii o Jezusie.

To niesamowite jak w jednej osobie wszystkie proroctwa się wypełniły. Naukowcy policzyli, że szansa przypadkowego ich wypełnienia w jednej osobie jest większa niż liczba atomów we wszechświecie. Twórcy ksiąg pod natchnieniem Ducha Świętego często widać niemal na oczy widzą życie i śmierć Jezusa na kilkaset lat przed jego przyjściem.

Jak pierwszy człowiek Adam zgrzeszył zjadając owoc z drzewa, tak Mesjasz miał w cierpieniu odkupić na drzewie nasze grzechy. Choć Izraelici poznali zabijanie ludzi na drzewie dopiero 100 lat p.n.e razem z przybyciem rzymian to w Psalmie 22 mamy dokładny opis męki Zbawiciela.

Zapraszam do zapoznania się z proroctwami biblijnymi, które się spełniły . Wierzę, że pomoże to przekonać wiele osób co do prawdziwości misji Jezusa Chrystusa jako naszego zbawiciela.

zobacz proroctwa biblijne wypełnione w Jezusie Chrystusie:

proroctwajezusbiblijne_small

Czytaj dalej „Jezus wypełnia proroctwa !”

Jezus wypełnia proroctwa !

Domowy Kościół prezentacja i zaproszenie do wspólnoty.

Domowy Kościół prezentacja i zaproszenie do wspólnoty.

Domowy Kościół to miejsce dla małżeństw, które na poważnie traktują swoje małżeństwo, chcą je rozwijać, pogłębiać i adorować w nim Pana Boga.

Jeśli jesteś katolikiem i ciągle czegoś brakuje w waszym związku, w waszej rodzinie to właśnie Domowy Kościół pomoże odnaleźć wam drogę do szczęścia. Podczas spotkań poznasz małżeństwa, które przeżywają podobne problemy z wychowywaniem dzieci, z trudnościami w wierze czy trudnościami w komunikacji między małżonkami.

Wszystkie troski oddasz we wspólnej modlitwie Jezusowi, która uzdrawia, dodaje sił na codzienne obowiązki i odnawia relacje małżonków. We wspólnocie Domowego Kościoła  działa żywy Jezus i dając swojego Świętego Ducha prowadzi małżonków do Ojca w niebie. Znanych jest wiele świadectw pogłębienia wiary i pięknych nawróceń.

„Jeśli twój małżonek ma kłopoty z wiarą, z modlitwą czy rozmową z tobą to to jest dobra formacja dla waszego małżeństwa. We wspólnocie u innych dostrzeże inne wzorce, uwierzy że sam może doświadczyć Boga, doświadczyć bliskości w małżeństwie i zafascynować się na nowo swoim małżeństwem.

Czasy, w  których żyjemy nie sprzyjają w budowaniu żywych więzi rodzinnych. Jednak nie możemy wszystkiego „zwalić” na czasy i „założyć ręce”. Takie  będą czasy, jakie będą rodziny. Domowy Kościół to wspaniała droga życia dla całych rodzin. Stanowi on odpowiedź na potrzeby dzisiejszych małżonków.

Koniecznie zobaczcie wspaniały film promujący Domowy Kościół i poślijcie go dalej. Jest to okazja, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o istnieniu tej wspaniałej Wspólnoty.”
http://duszpasterstwo.pl/domowy-kosciol-ruch-ktory-przemienia-rodziny

 

Domowy Kościół prezentacja i zaproszenie do wspólnoty.

Marek Kotyński katachezy Warszawa

Już w najbliższy piątek, 12 lutego 2016 rozpoczynamy kolejny cykl katechez, które tym razem poprowadzi o.Marek Kotyński CSsR.

gdzie? Kościół p.w. Wszystkich Świętych w Warszawie
o której? o 19.00

O.Marek Kotyński, redemptorysta, teolog duchowości i filmoznawca, absolwent Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego oraz Papieskiego Instytutu Duchowości Teresianum w Rzymie. Przez kilka lat był kustoszem rzymskiego sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Obecnie wykłada duchowość w Papieskim Wydziale Teologicznym, Sekcji św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Specjalizuje się w problematyce ekspresji doświadczenia religijnego w kulturze i sztuce, ze szczególnym uwzględnieniem duchowości filmu. Prowadzi w Warszawie dyskusyjne kluby filmowe: „Forum Filmów Nie-zwyczajnych” w Katolickim Domu Kultury „Dobre miejsce”, oraz „Kino z krzyżykiem” w kinie „Praha”. Pracuje również jako rekolekcjonista w Polsce i za granicą.

Marek Kotyński katachezy Warszawa

Życie po życiu – śmierć kliniczna NDE Andrzej Duffek ujrzał Boga

Posłuchaj tej audycji, zmieni twoje patrzenie na Boga i jego miłosierdzie. Andrzej Duffek przeszedł przez bramy śmierci w wieku 30lat i spotkał się Jezusem po drugiej stronie życia. Fascynujące świadectwo z przejścia do życia po życiu, opowiada jak wyglądał w jego wypadku sąd szczegółowy, jak każda nasza intencja dobra lub zła dodawała cierpień Jezusowi na kalwarii lub dodawała pocieszenia.

Sam siebie by ocenił dużo surowiej, ale stojąc w bożym miłosierdziu przyjął zapłatę jaką za niego dokonał Jezus swoją krwią. Choć porównując cenę swojego życia do 500zł to Jezus zapłacił z góry od razu 500 000 zł. Doświadczył oszałamiającej radości i uwielbienia Boga, który daję rzekę szczęścia. Czuł że zakończył krótki etap życia ziemskiego i wraca do domu do prawdziwego życia na wieki.

W wieku 30 lat Andrzej Duffek przeżył śmierć kliniczną. – Nie ma odpowiednich słów, które mogłyby dokładnie oddać stan, w jakim się znalazłem – podkreśla, zaczynając swoją opowieść. Podczas zabawy z synem na śniegu 12 lat temu uległ poważnemu wypadkowi. Zjeżdżając na sankach, uderzył w drzewo.

Myślał, że jedynie złamał żebra. Później lekarze powiedzieli mu, że nastąpiło wielofragmentowe pęknięcie wątroby. Duża utrata krwi mogła doprowadzić do niedotlenienia mózgu. – Ostatnia rzecz, jaką pamiętam, był formularz zgody na operację. Mechanicznie zacząłem go podpisywać. Andrzej Duff… – nie dokończyłem. Straciłem kontakt z rzeczywistością.

W „Nocnych Światłach” , audycji z dnia 20-04-2015 słuchamy świadectwa o życiu po życiu Andrzeja Duffek – podróżnika po Zaświatach.


kliknij aby posłuchać

 

Życie po życiu – śmierć kliniczna NDE Andrzej Duffek ujrzał Boga

Miłosierny samarytanin to Jezus? – Dotyk Boga – Nauczanie 1

„Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim? Jezus nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał.  Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?  On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie!”
Pan Michał Świderski z Szkoły Nowej Ewangelizacji Jezusa Zmartwychwstałego z Gliwic pochyla się nad tą przypowieścią pokazując nam inne na niej spojrzenie. Jeśli zastanowimy się to my możemy być człowiekiem podróżującym z Jerozolimy, miasta wybranego i świętego. To nas napadają zbójcy i rabusie. Nie dość, że okradają to jeszcze dotkliwie biją i ranią.

Pan Świderski przedstawia nam Szatana jako tego zbójcę, jako istotę bezwzględną, która nie ma litości i do tego na odchodne nas rani. Następnie obolałego na wpół umierającego omijają nas różni kapłani i ludzie tego świata, żyjący wg swoich schematów i nie wykraczający ponad prawo nakazane z obawy przed skażeniem się naszą nieczystością. Tak inni ludzie nie są w stanie nam pomóc, nie mają możliwości nas wyciągnąć z piekła naszego grzechu, jedynie Bóg może to uczynić. Kolejną osobą jest miłosierny samarytanin czyli Jezus, który zabiera się za nasze uzdrowienie. Działa powoli bo i nasze rany są głębokie.

Pierwsze co to wzrusza się, bo Bóg jest przejęty naszym życiem. Namaszcza nasze rany ale nie byle czym, winem – symbolem jego krwi przelanej na krzyżu i olejem symbolem namaszczenia Ducha Świętego. Tak opatrzonego dopiero oddaje nas na dalsze leczenie. Do tego płaci za nie jak Jezus zapłacił za nie swoją krwią na krzyżu. Oddaje nas do gospody którą ma być kościół, to tutaj nasze rany mają się goić, to tutaj mam doświadczać miłości. Dlatego muszę aby być zdrowy uczestniczyć w życiu kościoła, wstąpić do wspólnoty aby moje rany opatrywali ludzie bliscy mi i wrażliwi na moje cierpienie.

Abym ja po moim uzdrowieniu napełniony Duchem Świętym sam przystąpił do opatrywania ran innym. Jeśli zabraknie dla mnie pieniędzy na leczenie ich to Jezus mówi że jeśli wydam coś ponad to co dał to odda nam z nawiązką w niebie.

Zapraszam do przesłuchania tej konferencji.

 

 

Miłosierny samarytanin to Jezus? – Dotyk Boga – Nauczanie 1

Trafiona przez piorun – Gloria Polo – Świadectwo cudownego uzdrowienia i spotkania z Panem

Gloria Polo prowadziła życie pełne, szybkie i w dobrobycie. Pewnego jednak dnia nieoczekiwanie Bóg wezwał ją przed swoje oblicze. Została porażona piorunem i jej ciało uległo w większości spaleniu. Poznaj fascynującą historię jej spotkania ze śmiercią, cudownego uzdrowienia i odmiany życia po śmierci klinicznej.

Bóg pokazał jej życie, które duchowo było w rozkładzie. Choć sama uznawała się za świetną osobę. Grzechów nie widziała w swoim życiu, była dobra i miłosierna w swoim mniemaniu. Jezus otrząsnął ją z tych fałszywych przekonań. Zdjął jej łuski kłamstwa z oczu i dał jeszcze jedną szansę.

„Obojętni są letni i Ja ich zwymiotuję!Obojętny nigdy nie wejdzie do Nieba! Obojętny to ktoś, kto przechodzi przez świat i nic go nie obchodzi, nic go nie dotyka, jedynie jego dom i jego sprawy! Twoja śmierć duchowa zaczęła się wtedy, kiedy przestałaś interesować się tym, co się przydarza twoim braciom. Kiedy myślałaś tylko o sobie i o twoim dobrobycie!”.

Na końcu Pan zapytał mnie: „Jakie duchowe skarby Mi przynosisz?” Myślę sobie: „Jakie duchowe skarby ma na myśli?” Stałam przecież przed Nim z pustymi rękami, nie miałam nic, po prostu miałam je opuszczone, nic w nich nie trzymałam ani nic nie robiłam. I w tej chwili słyszę, jak mówi do mnie: „Co z tego, że miałaś dwa mieszkania własnościowe, że jakieś gabinety mogłaś nazwać swoimi? Na co ci się zdało, że uważałaś się za wysoce wyspecjalizowanego stomatologa, który odniósł wiele sukcesów? Przyniosłaś może pyłek ceglanego kurzu z jednego z twoich budynków? Masz może przy sobie swój wypchany portfel albo swoją grubą książeczkę czekową?”

Kiedy następnie zadał mi pytanie: „Co uczyniłaś z talentami, które ci dałem?”, pomyślałam sobie: „Jakie talenty ma na myśli? Co chce przez to powiedzieć?” I nagle zrozumiałam. Uświadomiłam to sobie. Tak, otrzymałam zadanie: szerzyć „Królestwo Miłości”, „Królestwo Boże” i bronić go.Jednak całkowicie zapomniałam, że posiadam duszę, a jeszcze mniej pamiętałam o tym, że otrzymałam również talenty.

Zupełnie nie byłam świadoma, że jednym z tych talentów była zdolność do tego, by być narzędziem Miłosierdzia Bożego, Jego miłosiernej ręki. Nie zdawałam sobie ponadto sprawy, że całe dobro, którego zaniechałam i nie uczyniłam, sprawiało Bogu wielki ból i przysporzyło Mu wiele trosk. On konfrontował mnie z moim życiem:

„Ile dobra mogłaś uczynić dzięki tak wielkim pieniądzom, które wyrzucałaś na kosmetyki. Na co zdały ci się twoje diety, którym się poddawałaś i którymi zamęczałaś swe ciało, powodując bulimię oraz anoreksję? Uczyniłaś z siebie samej i ze swego ciała bożka – „złotego cielca”. Co ci teraz po tym? Robiłaś wiele prezentów, to prawda, ale czyniłaś to tylko po to, aby ci dziękowano, mówiono o tobie, jak jesteś dobra. Swoją dużą ilością pieniędzy manipulowałaś wszystkimi, aby ci wyświadczali przysługi. Powiedz Mi, co teraz przynosisz dla wieczności? Gdy cię ostatnio nawiedziłem bankructwem, nie była to kara, jak myślałaś, lecz błogosławieństwo. Bankructwo to miało cię uwolnić od twego bożka, od twego ‘złotego cielca’, któremu służyłaś. To bankructwo miało cię do Mnie przyprowadzić. Ty jednak buntowałaś się, broniłaś i nie chciałaś opuścić swojej wysokiej pozycji w społeczeństwie, zniżyć się. Klęłaś, pomstowałaś i szalałaś, ty, niewolnica pieniędzy, niewolnica mamony. Sądziłaś, że wszystko potrafisz, że sama możesz uczynić coś swoim wysiłkiem, pilnością i zaangażowaniem. Myślałaś, że potrafisz wszystko lepiej od innych. Nie! Spójrz, ile jest wykształconych osób, absolwentów, którzy tak samo jak ty starali się, a nawet lepiej i gorliwiej, mimo to nie osiągnęli tego samego co ty. Tobie więcej dano i dlatego więcej się od ciebie zażąda.”

Wiedzcie, że musiałam zdać Bogu sprawę z każdego ziarenka ryżu, które zmarnowałam. Z całego jedzenia, które wyrzucałam do kosza. W Księdze życia ujrzałam też, jak kiedyś kiedy byłam jeszcze dzieckiem, a moja rodzina była biedna, moja mama gotowała fasolę. Nienawidziłam tego. Powiedziałam: „Znowu ta przeklęta fasola? Kiedyś będę tak bogata, że nigdy więcej jej nie zjem”.

Kiedy mama wyszła, potajemnie wyrzuciłam fasolę, którą dostałam na obiad. Byliśmy bardzo biedni. Gdy moja matka zobaczyła pusty talerz, myślała, że byłam głodna i dlatego tak szybko zjadłam. Zrezygnowała z własnej porcji, sama nie jadła i oddała mi swoją część, sądziła bowiem, że byłam bardzo głodna. Pan ukazał mi, że pośród osób najbliższych moja matka była tą, która cierpiała głód….

Stałam u bram nieba i piekła
Osobiste świadectwo pani dr Glorii Polo
Trafiona przez piorun
Siostry i Bracia w CHRYSTUSIE PANU:
Pan, nasz Bóg, niech wypełni nas Swoim błogosławieństwem i udzieli nam wszystkim łaski osobistego nawrócenia i zbawienia. Nazywam się Gloria Polo. Jestem kobietą, która doświadczyła śmiertelnego uderzenia pioruna. Tych, którzy wątpią w autentyczność okoliczności mojego wypadku, mogę poinformować, że w kolumbijskim dzienniku „EL ESPECTADOR” z dnia 8 maja 1995 ukazał się o nim
artykuł.

Artykuł ów świadczy o prawdziwości tego zdarzenia. Gdybym nie była przekonana że jest ono pełnym miłości wołaniem Naszego Pana i Boga do osobistego nawrócenia każdego z nas, wówczas nie mogłabym mówić tysiące razy, tysiące tysięcy razy – jak nakazał mi sam Pan – o tym świadectwie wiary.

Miłość naszego Pana do nas ludzi jest tak wielka i niezmierzona, że pozwolił na to, że nie tylko zostało mi dane to mistyczne doświadczenie, ale także na to, że mogę dzielić się nim ze wszystkimi, którzy mogą i chcą mnie słuchać.

Szczerze mówiąc, czy ktoś z Was naprawdę sądzi, że opowiadałabym całemu światu o swoim wcześniejszym życiu, jak na spowiedzi z całego życia, gdybym nie potraktowała poważnie polecenia Pana i nie zaufała Jego słowu?

Zapewniam Was całkiem szczerze, że w przeciwnym razie nikt, naprawdę żaden człowiek na tym świecie nie dowiedziałby się niczego o mnie, o moim wnętrzu, moim duchowym  życiu, moich uczuciach, moim „ego”, o moim społecznym i rodzinnym zachowaniu i środowisku, jak i o mojej osobistej przeszłości, gdyż po prostu zbyt bardzo wstydziłabym się mówić o tym publicznie. Myślę, że wtedy jedynie mój spowiednik wiedziałby coś o tym.

Tak więc posłuszna naszemu Panu wędruję tu i tam, przemierzam wiele zakątków ziemi, by dzielić się z wieloma innymi ludźmi moim przeżyciem – tym wielkim darem Pana. W wielu krajach przyjęto mnie z otwartymi ramionami i prawie zawsze, podczas tych minionych 10 lat, mówiłam o moim doświadczeniu w grupach modlitewnych, w parafiach, wspólnotach klasztornych czy przed inną zainteresowaną publicznością.

Bóg bowiem udzielił mi łaski wielkiej miłości do Kościoła Katolickiego, do którego wspólnoty wiernych mogę i ja się zaliczać. Udzielił mi w darze również łaski posłuszeństwa wobec Niego i autorytetów naszego Kościoła. Wy sami możecie doświadczyć tego daru Boga, przypatrując się wielu pokornym duszom, które pragną słuchać Głosu Pana, brać na poważnie Jego słowa, odmieniać swe życie, nawracać się, wyciągać z tego konsekwencje, budować wiarę chrześcijańską w rzeczywistości współczesnego człowieka, – mówiąc krótko – otwierać Mu swe serce, aby Jego łaska mogła ożywić i zmiękczyć nasze skamieniałe serca.

Pan podąża za nami przez życie niczym natrętny żebrak, stoi na skraju naszej życiowej drogi, spogląda na nas smutno i Swoim łagodnym głosem próbuje nakłonić nas do zawrócenia, do powrotu. Poprzez moje świadectwo wiary w wielu częściach świata nawróciło się wielu ludzi, i to dzieje się nie dlatego, że ja to sprawiam, że jestem taka dobra i przekonywująca. Nie, absolutnie nie. Wszystko to jest jedynie dziełem Bożym, działaniem Jego łaski i owocem Jego Miłosierdzia.

Pełna treść w PDFie!

Obejrzyj świadectwo Glorii Polo wygłoszone podczas pobytu w Polsce.

Gloria Polo trafiona przez piorun spotkanie w Polsce Film ze świadectwem

 

Trafiona przez piorun – Gloria Polo – Świadectwo cudownego uzdrowienia i spotkania z Panem